LJ napisal(a):
> Mozna to wytlumaczyc w rozny sposob. Trzeci dzien kursowania - wielu ludzi
> po prostu jeszcze nie wiedzialo o tym pociagu. Wielu nie planuje sobie
> urlopow "od zaraz" w pierwszy dzien wakacji. Pozatym skoro
> znalazles miejsce siedzace - no to chyba dobrze ?
Oczywiscie, ze dobrze :-)
Pisze, ze teraz jest dobrze, bo mozna znalexc prawie zawsze miejsce siedzace.
A kiedys byl z tym bardzo czesto problem.
> Moze PKP PR po prostu mysli i tworzy
> racjonalne sklady ?
Nie zawsze uda sie dobrze przewidziec, ale na pewno probuja.
> Cieszylbys sie gdybys musial jechac w kiblu czy
> przejsciu miedzywagonowym ?
Pisze, ze wlasnie taka jest roznica, ze kiedys byla duza szansa na jazde w
przejsciu, a teraz jest mniejsza.
> Inna rzecz, ze w pociagach pospiesznych
> (zwlaszcza nocnych) w pierwszych trzech wagonach frekwencja wynosi 150%,
> a w ostatnich sa puste przedzialy. W sumie bezsens, ale skoro ludzie lubia
> jechac w takich warunkach.
To prawda, tak bywa. Ale tutaj bylo bardziej wyrownane.
> > Podobnie wieczorna Motlawa (nie w 7) i wieczorny laczony Stoczniowiec z 15
> > wagonami (jeszcze w poprz. RJ) - po kilka osob na wagon bardzo czesto
> > bywalo
> > za Tczewem.
> No i z Moltawa PKP PR zrobilo porzadek - jest osobowy i kibel.
Porzadek jest, choc przedzialy byly lepsze. Ale lepsze to niz likwidacja, do
ktorej sie calkiem powaznie przymierzali...
> Co do
> Stoczniowca - pociag ten jechal w relacji Gdynia-Katowice/Krakow/Wroclaw.
> Akurat do kazdego miasta po 5 wagonow. Pozatym skoro na dluzszej czesci
> przejazdu pociagu pospiesznego ludzi jedzie na te 15 wagonow, a na koncowej
> czesci trasy raptem na kilka mniej - to co proponujesz - odpinac te wagony
> po drodze ?
Nie chce 100%. Ja chce mniej i pisze, ze jest fajnie jak jest mniej i podaje
przyklad.
> Bez sensu. Inny przyklad - Gorzowiak: Gorzow-Rzeszow. Sklad ma
> 7-8 wagonow. Gorzow nie wygeneruje potoku ludzi na taki sklad, wiec na
> poczatkowej czesci trasy frekwencja jest marna (pod wzgledem procentowym),
> co wcale nie znaczy, ze pociag jest zbedny!
Podalem przyklad, aby zrownowazyc Twoje pociagi wysokofrekwencyjne... Nic nie
chce likwidowac.
> >> Bo przez ostatnie miesiace dosc sporo jezdze
> >> i w pociagach pospiesznych rzadko jest "luz".
> > W wielu pociagach w wakacje to prawda. Ale chyba pojecie luz troche
> > zmienilo
> > znaczenie przez 20 lat. :-)
> Przez te 20 lat zmienilo sie duzo wiecej...
Np. duzo wiecej pociagow (i nie tylko pociagow) na niektorych trasach,
Warszawa - Bydgoszcz, czy inne kierunki z wawy, co prawda w wiekszsci PKP IC
> Wiesz - ludzie tez sa dziwni. Wsiadaja do pociagu, nie przejda nawet pol
> wagonu, a juz awantura, ze w przedziale 6 osob, podczas, gdy
> w nastepnym np.
> 4 osoby, pies i rower. Pomijam fakt, iz kiedy powiedzialem jednej
> osobie, ze
> dla matki z dzieckiej jest specjalny przedzial to uznala,
> to za atak na nia, i to, ze nie chce jej do przedzialu wpuscic...
Rzeczywiscie, poinformowanie o tym moze byc tak odebrane i chyba najczesciej
bedzie. Ale chyba warto jednak poinformowac...
> >> Wszystko zaobserwowane przez ostatnie 1,5 miesiaca.
> >> "Bo tymi pociagami to Panie nikt nie jexdzi....."
> > Jezdza. Ale teraz znacznie latwiej znalexc miejsce siedzace niz kiedys.
> No to chyba dobrze ?? Postep :->
O tym pisze, ze postep, a tutaj mi napisales, ze dalej ciezko do pociagu sie
wcisnac i juz zwatpilem, czy na pewno postep, czy nie. ;-)
> > No i jest wiele pociagow regularnie pustawych.
> Co wcale nie oznacza, ze sa one zbedne.
Nie sa zbedne.
Pozdrawiam,
Franek Grzegorek
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/